Patrzysz na posty znalezione dla frazy: małe szczeniaki na sprzedarz





Temat: walka z allegro-zglos naruszenie zasad
dlaczego walczycie z allegro, a nie piszecie pism do związku kynologicznego czy do rządu, żeby zmienił prawo? To nie jest zakazane, tak samo jak sprzedawanie psów bez rodowodu. I musicie się z tym pogodzić. Dopóki prawo na to pozwala, to walka z wiatrakami. Może należałoby też uświadamiać raczej przyszłych właściecieli? Dopóki są chętni na szczeniaki, to będą szczeniaki bez metryk.
Z drugiej strony gdyby zmienić prawo, to rodowodowe szczeniaki, niedługo kosztowałyby tyle co samochód. Może też hodowcy, którzy sprzedają szczeniaki z metrykami, powinni uświadamiać przyszłych właściecieli, że suka wcale nie musi mieć szczeniąt, a pies przynajmniej raz przyjemności w życiu. Większość ludzi, którzy zakładają hodowle, robią to dla celów zarobkowych. I tu jest błąd, nie można zarobić na psach, to powinno być hobby. I gdyby może szczeniaki rodowodowe nie były aż tak drogie, to zniknąłby problem psów bez rodowodów.
Może też tyle szumu jest o to, że macie problemy ze sprzedażą swoich szczeniąt z metrykami, po rodowodowych rodzicach?
Pies to nie rzecz, tylko przyjemność!
A ta Pani, która oddaje buldoga angielskiego za darmo z rodowodem, jest OK? Kobieta bez serca, rozmnożyła i chce się pozbyć, bo wie, że więcej sunia nie będzie mogła mieć małych. Czy to jest OK?

Za darmo, więc jest duża szansa, że trafi do nieodpowiedzialnych ludzi, którzy będą ją chcieli dalej rozmnażać, kosztem jej zdrowia.





Temat: Labradory na Allegro [Archiwum]
Wierz mi, że to jeszcze nie jest chamski sposób
Jest cała masa topików poświęcona wychowaniu (opcja "szukaj" na górze forum)- z tym ze ty napisałaś że chcesz już sprzedać, a nie żebt Ci pomóc co i jak robić z małą.

W dużym skrócie: Kupujesz psu kojec, kupujesz zabawki, powoli zaczynasz przyzwyczajać do zostawania (nie od razu na 8 godzin, tylko najpierw na 20-30 min, potem wydłużasz czas), po powrocie poświęcasz sporo czasu na zabawę i urozmaicone spacery, istnieje też coś takiego jak petsitter (sprawdź w googlach) gdzie mozesz wynająć kogoś do opieki nad szczeniakiem.

Osobiście, jestem bardzo przeciwna nieprzemyślanym i nieodpowiedzialnym decyzjom; najpierw trzeba sie zastanowić czy jest możliwość wzięcia szczeniaka, czy mu będzie dobrze, itd - a potem dopiero jego kupno.

No i z całą pewnością tu nie jest miejsce na sprzedaż szczeniąt- ani ogłoszenia hodowców, ani ludzi który się rozmyślili i chcą szczeniaka tutaj opchnąć.

Możemy pomóc Ci w wychowaniu suni; w pośrednictwie sprzedaży na pewno nie.





Temat: kupie szczeniaczka
Myślę że to bardzo dobrze że jest Pani tak ostrożna, z piesków rasowych bez rodowodu ( pomijając wady genetyczne) może wyrosnąć po prostu wszystko i niekoniecznie przypominać, ewentualnie tylko przypominać buldożka. Ta rasa ze względu na swoją oryginalna urodę ( czy jej brak jak chcą niektórzy ) wygląda fatalnie jeśli jest z jakąś domieszką. Tak że najlepiej kupować w hodowlach i to takich małych, domowych jak to się mówi, bo ostatnimi latami w Polsce rozwinęły się hodowle, a właściwie chów psów rasowych, gdzie psy siedzą w kennelach, a sprzedaż szczeniąt jest sposobem na zarobkowanie właścicieli. Nie twierdzę że wszystkie duże hodowle takie są, ale w większości. Jeżeli jedzie się do hodowli gdzie wszędzie kłębi się mnóstwo psów i to różnych ras, to nie jest to coś co bym polecała. Trzeba zadzwonić do Związku Kynologicznego i zapytać czy w Waszym oddziale nie ma szczeniąt, tak jest najprościej, jeżeli nie będzie, to można dzwonić np do Koszalina tam jest dość dobrze postawiona hodowla. Podaję Pani nr telefonu do pani Beaty Kucharskiej, która mieszka w Koszalinie i ma dobre bf oraz wiele lat praktyki w rasie.Myślę że będzie wiedziała lepiej ode mnie, gdzie są szczeniaki w Waszym rejonie. Jeżeli nic Pani nie znajdzie, zapraszam do naszej hodowli. Pod koniec tego tygodnia szczeni nam się sunia więc powinny być szczeniaki, chociaż w tej rasie to różnie bywa. Chyba napisałam wszystko. Pozdrawiam serdecznie. Oto nr do pani Beaty 094/3417429



Temat: ZYGZAKI - szczenięta ur. 10.01.2008r. - SPRZEDANE !
Dzięki wszystkim za "dobre słowo". Nas też bardzo cieszą, a wyrobione charakterki mają, oj mają... Na razie jeszcze przez ok. tydzień muszą być u nas są za małe, żeby się sprzedawać. Co do chętnych to niby już są, ale trudno mi jeszcze na 100% stwierdzić, że to przyszli właściciele, bo nie ze wszystkimi dogadani jesteśmy tak "na pewno". Zresztą ja mam do sprzedaży szczeniąt stosunek specyficzny, nie biorę zaliczek, nie naciskam i nie nalegam, pozostawiam możliwość wycofania się, więc różnie może być. Zgłosiło się trochę osób i cieszy mnie to, że z są to ludzie, którzy "przygotowali się" do tematu SZPIC WILCZY i będą to wybory świadome, zdecydowane nie tylko na samą rasę, ale nawet na określony poszukiwany przez nich typ, którym moje szczenięta bezsprzecznie różnią się od aktualnie proponowanych przez inne hodowle. Dlatego spodziewam się, że dopasowanie cech moich szczeniąt do oczekiwań nowych właścicieli, będzie harmonizowało przez długie lata, zresztą mam w tej dziedzinie dobre doświadczenia i myślę, że tak jak do tej pory nikogo nie zawiedzie szpic ode mnie i nikt nie zawiedzie mojego szpica... Czego życzę nie tylko sobie, ale i pozostałym hodowcom, których dylematy rozumie tylko ktoś, kto przekazywał troskliwie wychowaną przez siebie puchatą kulkę w nowe ręce.
Dam znać, gdy się zaczną rozjeżdżać, gdzie jadą a adres forum mają już wpisane w książeczkach




Temat: Wybór szczeniaka


generalnie ja mam takie wyobrazenie o sprzedazy szczeniat ze ktos zglasza mi co chce robic z psem i w czym chcialby aby mogl sie sprawdzic a ja szukam w miocie szczeniaka ktory odzwierciedla te zalozenia
jasne ze ciut biore pod uwage preferencje wygladu ( komus sie podoba wezsza szersza strzalka )


i o to mi chodziło
wiadomo, ze nie dajesz psa z gwarancją aportu, zdobycia A3 czy wygrania mistrzostw, ale jako dobry hodowca jestes w stanie powiedzieć do czego mały glut ma predyspozycje.

odnośnie preferencji. tak jak już pisałam, Q był wzięty głównie pod kątem sportu, nie oznacza to jednak, że nie patrze na wygląd
Qsław akurat jest połączeniem wszytskich cech, które mi się podobają w bc - takiego psa od poczatku chciałam - więc wybór: proste futerko czy fajny temperament mnie na szczęście nie dotknął



Temat: witam was!! mam mały problem.

No chyba kupie z rodowodem, pojeżdze po hodowlach i zobacze. Już sie kontaktowałam z kilkoma tylko ze wszędzie mają do sprzedaży psy w wieku 6-7 misięcy. Wiec czy jest możliwość kupienia małego szczeniaka czy musze czekać jak skończy 6 miesięcy? (nie mogłam znaleźć nigdzie na forum o tym wiec sie pyatm)
Emily22 słuszna decyzja a jak komuś zależy to nie paczy na wiek pieska kupuje się takiego który nam się podoba nieważne czy on ma 2 m-ce czy 6 m-cy nawet wolę kupić psa starszego swojego kupiłam jak miał 6 m-cy wybrałam go bo mamie się spodobał i to najbardziej kochany, wierny i oddany piesek




Temat: STOP pseudohodowlom
Wśród hodowli zarejestrowanych są też hodowle mające się za tzw. przez duże "H" - samozwańczo, wielokrotnie miałam okazję rozmawiać z ludźmi, których w innych hodowlach informowano, że z braku "bla bla bla" tylu szczeniąt na ile przyjęli przedpłaty bla bla (...) niech sobie szukają szczenięcia gdzie indziej...
Ci ludzie dziwili się, że nie chcę im oddać 5 - 7 tygodniowego szczenięcia, bo jest ono za małe by odejść od matki...
Przegląd miotu jest robiony około 7 tygodnia życia, czy bezcelowo ?
Ilu hodowców mających się za "HODOWCÓW" naciąga ludzi...
Moim (skromnym) zdaniem najlepszy okres na oddanie szczenięcia do nowego domu to około 12 tygodni lub później - bez żadnej szkody dla szczenięcia... a mając za sobą ostanio przypadki opieki nad weimarami 13 miesięcznymi i starszymi uważam, że przy odpowiednim podejściu można przekazać psa do nowego domu w każdym (psa) wieku - rozsądek przede wszystkim - ale to się kłóci z "zarobkowaniem".
Zarobek = dużo x szczenię + szybka sprzedaż + małe koszty eksploatacji = im szybciej tym więcej "zł"



Temat: witam was!! mam mały problem.
No chyba kupie z rodowodem, pojeżdze po hodowlach i zobacze. Już sie kontaktowałam z kilkoma tylko ze wszędzie mają do sprzedaży psy w wieku 6-7 misięcy. Wiec czy jest możliwość kupienia małego szczeniaka czy musze czekać jak skończy 6 miesięcy? (nie mogłam znaleźć nigdzie na forum o tym wiec sie pyatm)




Temat: Labradory na Allegro [Archiwum]
Ja pomyślałam, że na sprzedaż jest ten mały słodki czekoladowy szczeniak, po czym spojrzałam na datę urodzenia
A może ta suka ma doskonałe osiągnięcia? mnie się zawsze wydawało, że dorosłe psy mają "mniejsze wzięcie" na rynku, a co za tym idzie, niższą cenę niż szczenięta. Ale może ja się nie znam?

[ Dodano: 2006-05-04, 00:23 ]



Temat: Hodowla - dokąd zmierza?

...king charles spaniele cierpią na syringomelię – chorobę neurologiczną wynikającą z tego, że ich czaszki są zbyt małe, by mogły pomieścić mózgi, boksery chorują na epilepsję, a buldogi mają kłopoty z przyjściem na świat.
Film wywołał poruszenie w wielu środowiskach.(...) .. marka Pedigree wycofała się ze sponsoringu o wartości 500 tys. funtów.

Tak, słyszałam o tym Nasza rasa i tak została oszczędzona jeśli chodzi o te wszystkie udziwnienia i deformacje, ale jeśli spojrzymy na nią z punktu widzenia genetyki, to kto wie, do czego prowadzi działanie dużej części hodowli.
Wspominam teraz jakieś przeczytane na Allegro czy gdzie indziej ogłoszenie o sprzedaży szczeniąt BPP ze skojarzenia pełnego rodzeństwa, przy czym "hodowca" dawał "gwarancję na zdrowie szczeniąt" Była nawet podana nazwa hodowli: Wesoły Słoń. Nie było napisane w jaki sposób to zdrowie jest gwarantowane, ale wyobrażam sobie, że w razie wystąpienia choroby pewnie następował zwrot pieniędzy. Powiedzcie mi tylko w jaki sposób to rozwiązuje problem samego psa i jego problemów:?:



Temat: Dog Niemiecki
Pewnie, że pamiętam wasz "najazd".
Zadzwoniliście do mnie z pytaniem o dogi, więc odpowiedziałam że nie mamy obecnie szczeniąt na sprzedaż, a Wy na to, że nie chcecie kupić, chcecie tylko popatrzeć Ciuka wtedy taka malutka była!!! Ale obszczekała Was jak całkiem duży pies A potem chyba wycałowała.

Mi też sie wydaje, ze 10 miesięcy zleci bardzo szybko... To kupa czasu na dowiedzenie sie wszystkiego i przygotowanie na małego doga, możnaby objeździć hodowle i zakochac sie w którymś dogu...

Maleństwo, a gdzie mieszkasz?? Może znajdziemy Ci jakieś fajne hodowle do odwiedzenia.




Temat: testy na szczeniętach
A czy jest typowo o azjatach? Kiedyś odbyłam praktyki w hodowli i rasa mi sie spodobała, tyle, że jest mało materiałów na ich temat i nie bardfzo jest z czego korzystać jak nie zna sie rosyjskiego. A obserwacji na psach nie mam gdzie przeprowadzać, ponieważ musiałabym codziennie być w tej hodowli a takiej możliwości nie ma, ponieważ codzienna obecność obcej osoby wymaga jednak poświęcenia czasu hodowcy. A wiem, że prosić nie mogę nikogo żeby przy najbliższym miocie opisywał mi zachowanie swoich szczeniaków, aż do sprzedaży, bo niestety nikt się tego nie podejmie. Już nie mówię o zdjęciach maluchów w jakiś typowych dla nich sytuacjach. Eh...marzenie Dlatego nie wiem, czy nie przeżycić się na inną rasę (choć tak jak powiedziałam, ta mi przypadła do gustu bardzo ) ze względu na większą ilość informacji. Chyba, że znalazłabym kogoś kto mi pomoże i bedę mogła napisać w pracy z czyjej pomocy korzystałam.



Temat: Allegro
Przepraszam za podanie linków

Ruby - napisałam wyżej, że nie wyobrażam sobie oddania, sprzedania psa - a ta osoba sprzedaje ze względu na złą sytuację osobistą - napisałam również, że wolałabym poszukać domu adopcyjnego na forum, gdzie wiem, że znajdę prawdziwych wielbicieli CKCS i będe miała pewność, że moje maluchy trafią w odpowiednie i kochające ręce - nigdy, przenigdy nie ogłosiłabym ich sprzedaży na Allegro czy jakimkolwiek innym portalu aukcyjnym - nawet gdyby sytuacja była nie wiem jak zła.

Wiecie, ja napisałam na Allegro do tej osoby, żeby zarejestrowała się na forum, że ludzie poszukują właśnie niekoniecznie małych szczeniaków, napisałam, że szkoda ogłaszać na Allegro, gdzie maja szansę trafić u pseudohodowców do klatek i być rozmnażane bez ograniczeń. Właśnie dostałam odpowiedź, z podziękowaniem za podpowiedź zobaczymy co z tego wyniknie



Temat: Zanim kupisz cavaliera......
powiedzcie mi czy można ten artykuł przeczytać gdzieś w necie?

Moim zdaniem nie można przedstawiać jakiejkolwiek rasy w "krzywym zwierciadle" tylko po to by walczyć z pseudo hodowcami, nie tędy droga. O wszystkim można napisać przedstawiając zarys możliwości rasy a czy jest coś wadą czy zaletą można osądzić już samemu.

Na charakter każdego zwierzaka wywiera również ogromny wpływ jego wychowanie i o tym należało by pisać ogromne artykuły pt "zanim kupisz" - taką swoistą instrukcję obsługi dla tych którzy "nie czują" na czym polega posiadanie czworonoga.

"Zanim kupisz" to też dobry temat który mógłby wyjaśnić pojęcie pseudo hodowców i należało by o tym mówić głośno i wytłumaczyć potencjalnym nowym właścicielom na czym polega "fabryka pluszaków".... im więcej szokujących wiadomości pokazujących prawdę tym więcej szans na to że choć część ludzi spojrzy na ten problem bez różowych okularów kupując psiaka na bazarze od pani która zawsze ma małe pieski albo aukcji allegro od kogoś kto prowadzi "całoroczną sprzedaż szczeniaków".



Temat: Hurtownia psów ;/

To sie niestety zdarza. W roznych celach. Pierwsze polskie "prawie rasowe" BOSY, to byl jeden facet - kupowal 2-3 cale mioty na Slowacji/Czechach i przywozil do Polski kilkanascie szczeniat na sprzedaz. Tutaj ktos "zaklada interes". Na moje oko, troche juz przetrenowane w tego typu podpuchach, nie jest to zadna z psich organizacji, bo akcja jest za malo finezyjna. Jesli podpucha to po prostu glupi zart.
TOZ nic nie moze, dopoki nie zostanie zlamana ustawa o ochronie zwierzat. ZKwP, tylko w przypadku swoich czlonkow. Generalnie, poki nie uda sie zmienic prawa, to mozna sie glownie zloscic. Nawet w przypadkach ewidentnego lamania prawa - psi smalec z Bialki wyroki padaja - maksymalny (2 lata) oczywiscie w zawiasach. Nikt normalny przeciez nie skaze emeryta na horror wiezienia za jakies tam psy! Aczkolwiek jest szansa na precedens, bo panstwo byli na tyle durni, ze wrocili do procederu. Jesli uda im sie to udowodnic, to bezapelacyjnie pojda odsiedziec.

A skąd ta informacja na temat smalcowników z Białki?




Temat: SHILLA
Witam. Jestem nowa na forum i chciałabym przedstawić Wam swoją Bulwinkę.Shilla urodziła się 10 grudnia 2007 roku w hodowli Pani Reginy Jodko w Poznaniu w miocie liczącym cztery sunie. Matka czyli Szila to postawna 14-kilogramowa łaciatka, tatuś Hunter jest rodowodowcem (nie znamy przydomka) maści marengo. Po stracie mojego ukochanego Siberiana (Hassan miał być u nas tylko tymczasowo, jednak został na dłużej) szukaliśmy nowego pieska. Tym razem miał to być piesek zdecydowanie mniejszy, wymyagajacy mniejszej dawki ruchu, ale równie wesoły, zadziorny i sprytny jak Haszczak. Po długich poszukiwaniach odpowiedniej rasy zdecydowałam się Na Bulwkę: psa pięknego, przyciągającego wzrok, odrobine domiennego, a jednak wspaniałego. Zaczęło się wertowanie książek, internetu, rozmowy z właścicielami Bulw byleby tylko czegoś się dwowedzieć. Pod koniec grudnia 2007 roku byłam w Buldożerkach ewidentnie zakochana po uszy. W końcu 17 stycznia b.r. znalazłam ogłoszenie o sprzedaży szczeniąt. Nierodowodowych. Jednak gdy tylko zobaczyłam tą małą, pofałdowaną upasioną kluchę ze strzałką na pysku przepadłam. w sobotę 26 stycznia pojechałam po nią do Poznania. OKazało się, że Pani Regina to cudowna kobieta, obejrzałam matkę oraz ojca (Hunter nie jest psem hodowczyni, ale jego właściciel psecjalnie go przyprowadził, żebyśmy mogli go zobaczyć). Teraz Shillka ma już pół roku, rośnie, ma ponad 33 cm w kłębie i waży 10,5 kg. Kocham ją nad życie i zrobiłabym dla niej wszystko.

[ Dodano: Pią 06 Cze, 2008 15:39 ]



Temat: CACIB- Warszawa 7-8.07

Przyklaskuje.Mozna brac za bilety jesli poziom imprezy jest na poziomie.Jestem z Warszwy,wystawiam psy od wielu lat i pamietam wystawy na Wyscigach na sluzewcu.Poziom europejski,dladuzych psow ringi na powietrzu ale w razie zalamania pogody mozna bylo przenies je do hali.Male rasy oczywiscie w hali.To bylo swieto psiarzy.I co najsmieszniejsze, wszyscy pracowali przy tym/czy ktos pamieta takie okreslenie?/spolecznie.A teraz bez kasy nikt palcem nie kiwnie.Bramkarze i ochrona bezczelana,sluzba ochrony zwierzat traktujaca wystawcow arogancko,zadajaca otwierania bagaznika jakby sie tam mialo ukryte w worku szczeniaki na sprzedaz/a bagaznik w kombiaku mam przeszklony/ dlamnie kompromitacja.i zaden bojkot nie pomoze,ba jesli nawet nie przyjedzie 200 wystawcow to zastapi ich 300 innych a organizator teho nawet nie zauwazy.W ogole w kynologi zmienilo sie na niekorzysc.Hodowca w zwiazku traktowany jest podejrzliwie,nawet ,jesli jak ja ,ma 30 letni nienaganny staz. Na wszystko papierek,pieczatka a pies jest numerem w uchu.Nie daj Bog pomylic cos w karcie miotu lub krycia bo prawie zwolywana jest komisja sledcza.To miala byc nasza pasja i zabawa a co z tego zostalo?Dobrze,ze psy sie chociaz nie zmienily. BRAWO BRAWO BRAWO-jest to bardzo smutne ale prawdziwe stwierdzenie/które popieram 120%/ i "wyć" sie chce,że KOMERCJA-PIENIADZE wtargnęły w KYNOLOGIE tak nagle i w takich"brudnych" buciorach'.




Temat: Jaki wpływ na użytkowość naszego wyżła ma jego anatomia?

To albo hodowcy są uczciwi albo nie ? Po takim napisanym przez Ciebie zdaniu to nawet nie wiadomo czy trafiając do hodowli wyżłów kupi się wyżła , bo hodowca wszystko zamaskuje

Pineska, w jaki sposób hodowca może zamaskować cechy małego szczeniaka?
Hodowla psów to nie teatr, nie można zrobić charakteryzacji psa przed jego sprzedażą. Jeśli chcesz dalej prowadzić swoje dociekania, załóż nowy temat, i prowadź dyskusję na temat.

Tutaj na razie robisz tylko ferment, i nic konstruktywnego nie wnosisz do rozmowy nt predyspozycji anatomicznych psa do jego pracy w polu.



Temat: CACIB- Warszawa 7-8.07
Przyklaskuje.Mozna brac za bilety jesli poziom imprezy jest na poziomie.Jestem z Warszwy,wystawiam psy od wielu lat i pamietam wystawy na Wyscigach na sluzewcu.Poziom europejski,dladuzych psow ringi na powietrzu ale w razie zalamania pogody mozna bylo przenies je do hali.Male rasy oczywiscie w hali.To bylo swieto psiarzy.I co najsmieszniejsze, wszyscy pracowali przy tym/czy ktos pamieta takie okreslenie?/spolecznie.A teraz bez kasy nikt palcem nie kiwnie.Bramkarze i ochrona bezczelana,sluzba ochrony zwierzat traktujaca wystawcow arogancko,zadajaca otwierania bagaznika jakby sie tam mialo ukryte w worku szczeniaki na sprzedaz/a bagaznik w kombiaku mam przeszklony/ dlamnie kompromitacja.i zaden bojkot nie pomoze,ba jesli nawet nie przyjedzie 200 wystawcow to zastapi ich 300 innych a organizator teho nawet nie zauwazy.W ogole w kynologi zmienilo sie na niekorzysc.Hodowca w zwiazku traktowany jest podejrzliwie,nawet ,jesli jak ja ,ma 30 letni nienaganny staz. Na wszystko papierek,pieczatka a pies jest numerem w uchu.Nie daj Bog pomylic cos w karcie miotu lub krycia bo prawie zwolywana jest komisja sledcza.To miala byc nasza pasja i zabawa a co z tego zostalo?Dobrze,ze psy sie chociaz nie zmienily.




Temat: Witam, proszę o pomoc.
ciężka sprawa, w Warszawie nie widziałem żadnych ofert sprzedaży szczeniaków Golden Retrievera , chyba że nie wiem jak to robić , jedyna opcja to allegro, dlatego pytam 330 zł ok za mało, widziałem szczeniaczki za 450, 500 zł (odrobaczone, szczepione, książeczka zdrowia ) wszystko fajnie , pięknie lecz na co zwracać uwagę?.




Temat: 1
No ładnie, niedawno wklejałam zdjęcia psa z rodowodem jako ojca szczeniaków na sprzedaż, a teraz na aukcji jest i ojciec:

"Mam do sprzedania 1,5 rocznego boksera,Posiada metryczkę-rodowód można mu wystawic w związku kynologicznym.Posiada wszystkie niezbędne szczepienia.Cena może podlegac MAŁEJ negocjacji.Tel..... "

Cena: 900,00 zł

http://d.ale.gratka.pl/g2...2_1_d41d_d.jpeg



Temat: Hurtownia psów ;/
To sie niestety zdarza. W roznych celach. Pierwsze polskie "prawie rasowe" BOSY, to byl jeden facet - kupowal 2-3 cale mioty na Slowacji/Czechach i przywozil do Polski kilkanascie szczeniat na sprzedaz. Tutaj ktos "zaklada interes". Na moje oko, troche juz przetrenowane w tego typu podpuchach, nie jest to zadna z psich organizacji, bo akcja jest za malo finezyjna. Jesli podpucha to po prostu glupi zart.
TOZ nic nie moze, dopoki nie zostanie zlamana ustawa o ochronie zwierzat. ZKwP, tylko w przypadku swoich czlonkow. Generalnie, poki nie uda sie zmienic prawa, to mozna sie glownie zloscic. Nawet w przypadkach ewidentnego lamania prawa - psi smalec z Bialki wyroki padaja - maksymalny (2 lata) oczywiscie w zawiasach. Nikt normalny przeciez nie skaze emeryta na horror wiezienia za jakies tam psy! Aczkolwiek jest szansa na precedens, bo panstwo byli na tyle durni, ze wrocili do procederu. Jesli uda im sie to udowodnic, to bezapelacyjnie pojda odsiedziec.




Temat: gdzie szukać "taniego" bc

Bo nikt nie bedzie ogłaszac ze ma psa niehodowlanego. Musisz dzwonić do hodowli i pytać się. Jednak zarówno red merle jak i blue merle jest mało, wiec procentowo masz mała szanse aby pojawił sie na zamówienie szczeniak niehodowlany

no jak ?
przeciez moga sie urodzic rozne szczenieta i hodowlane i nie hodowlane w jednym miocie, to jak hodowca chce je sprzedac ukrywajac przed swiatem ze ma szczenie z 'niebieskim oczkiem' ?!
norma;lny hodowca ocenia potencjal kazdego szczeniaka i adekwatnie do tego sprzedaje do wybranycyh domow, wiadomo te w wada nie moga trafic do potencjalnego wystawcy ani hodowcy ale 'domisiami' o potencjale sportowym ( jesli takowy maja ) moga byc nadal a NH wplywa u nich na cene nizsza i tyle
blue merle akurat to drugi po b&w najliczniej rodzacy sie kolor BC w Polsce obecnie i od poczatku, kiedy BC pojawily sie w Polsce !

no i sorry ale to nie obciach miec szczenie 'z niebieskim okiem' obciachem jest sprzedac niepelnowartosciowe jako pelnowartosciowe IMHO
swiadoma sprzedaz przez hodowce psa z wada MOWIAC to nabywcy i swiadomy zakup zaintereowanego i jego SWADOMOSC co kupuje miesci sie w widelkach uczciwosci chyba co ?
do tego dochodzi umowa, opis wady, obnizona adekwatnie cena i gwarancja pochodzenia psa i obie strony sa zadowolone bo zadna nie zostala wprowadzona w blad !

Q'CELTIC dnia Pon 13:30, 27 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Labradory na Allegro [Archiwum]

Może sie czepiam...
Ale, czy TO jest labrador?
Te uszka...


Psinka ladna ale na labka to mi raczej nie wyglada,malo labkowe uszka,mordka tez raczej nie labkowa.

Dzisiaj znalazlam w lokalnej gazecie ogloszenie o sprzedazy labradorow i z ciekawosci zadzwonilam (z nadzieja ze rodowodowe) to co uslyszalam zwalilo mnie z nog
Pani hodoffczyni na moje pytanie czy rodowodowe wybuchnela smiechem i stwierdzila, ze teraz rodowodowych to nikt nie kupuje wiec ona swoim szczeniakom nie wyrabia rodowodow,no wiec ja drazylam dalej ten temat i dowiedzialam sie ze ojciec szczeniakow jest rodowodowy,matka jest po rodowodowych rodzicach no a maluchy nie maja rodowodu bo nie ma zbytu na szczeniaki " z papierami".. Ciekawe jakim cudem mogly by miec rodowody skoro matka nawet nie wiadomo czy jest labkiem??
A jak uslyszalam,ze maluszki skonczyly dopiero 4 tyg i juz sa do odbioru to myslalam,ze ta babe przez tel zamorduje.
Wole nie myslec co przezywa ta biedna sunia,bo domyslam sie ze to nie sa jej pierwsze i ostatnie szczeniaki.



Temat: ZYGZAKI - szczenięta ur. 10.01.2008r. - SPRZEDANE !
No i dziś nastąpił ten dzień, kiedy ostatni z miotu - MATTHIS opuścił nasz dom i doczekał się swojego nowego właściciela. Trafił do znajomego, który przed laty szkolił u nas podhalana kupionego u mojej siostry i ze wszystkich kandydatów na "Karcia" (...bo tak to już jest, ze po ostatniego jest kolejka) jest najodpowiedniejszy. Mały będzie mieszkał pod Opolem (co bardzo mnie cieszy!) i zawita od września u nas na szkoleniu.
Tym samym temat sprzedaży trzeciego miotu Zygzaków na literkę "M" jest nieaktualny. Postaramy się gdzieś w przyszłym roku o miot na "S", bo jeszcze najmłodszy członek naszej rodziny nie ma jeszcze szczeniąt na swoją literkę...a pomagając przy szczeniakach z mopem w ręku, na pewno zasłużył na to.





Temat: Szczeniaki i sklep zoologiczny.
Przypadkowy nabywca na pewno nie będzie dochodził z jakiej hodowli szczeniak pochodzi.Nie będzie miał nawet pojęcia ,ze hodowca nie miał prawa sprzedać zwierzaka do sklepu,bo mało kto zna regulamin.Taki psiak ma małe szanse trafić do odpowiedzialnego opiekuna.Decyzja o zakupie często jest nieprzemyślana.Uroda rozkosznego malca to wystarczająca reklama.Ta forma sprzedaży raj pseudohodowcy.Mamy potem maluchy po rodowodowych rodzicach.



Temat: Jak ograniczyć pseudohodowle? Dyskusja.


Widze, ze jestes idealistka... Ciekawe jak Ci to dlugo zostanie;)


Mam nadzieję, że na całe życie. Dla mnie to nie mrzonki. Niestety umowy kupna-sprzedaży, które najczęściej są sporządzane przez hodowców zawierają zbyt mało informacji, by w sądzie stanowiły odpowiednie podstawy. Jednak gdyby taki hodowca skonsultował tą umowę z radcą prawnym miałby pewność, że wrazie czego umowa ta miałaby taką samą moc prawną jak w innych przypadkach. A jeśli hodowca nie interesuje się losem swojego psa na odległość to tylko o nim świadczy. Z drugiej strony jakbyś tak zobaczyła sukę ze swojej hodowli, która robi za maszynę do produkcji szczeniąt u jakiegoś handlarza, to ciekawe czy byś nie zareagowała. Gdyby niektórzy hodowcy naprawdę się szczeniakami ze swojej hodowli interesowali nie byłoby czegoś takiego jak szczeniaki bez rodowodu, ale po rodowodowych rodzicach.



Temat: pańcia bez doświadczenia
Nie znam sie na terierach- podobno sa trudne bo mało skłonne do współpracy. Natomiast niejeden z moich szczeniaków sredniaków trafił do "nowicjuszy" jako pierwszy pies- jak widziałam ze nie jest to przypadkowy wybór a przemyslana decyzja. Zawsze wymaga to dłuzszej rozmowy- informacji o trudnosciach jakie mozna napotkac w wychowaniu szczeniaka tej rasy ze wzgledu na jej specyfike. Ja przy okazji moge ocenic przyszlego nabywce, czy jego cechy osobowosci dobrze wróżą. Zdecydowanie przeciwna jestem sprzedazy sredniaków mocno starszym ludziom dla których miałby to byc pierwszy sredniak- to jednak jest niespozyta energia i wymaga dobrej formy fizycznej Wiem ile trudnosci sprawilo moim rodzicom wychowanie prezentu ode mnie w postaci szczeniaka sredniaczki- po 3 roku zycia byla to suka do rany przylóz ale pierwsze 3 lata to była dla nich męczarnia. Do dzisiaj mam wyrzuty sumienia



Temat: cieczka a ciąża urojona
Kiedyś też tak myślałam że nie bede sterylizować Tigry ale z mojej strony decyzja juz zapadła. Jest to tez min spowodowane tym iz Tigra nie posiada rodowodu i krycie jej spowodowało by problem ze sprzedaża czy tez z oddaniem szczeniaków.Najchętniej wtedy zostawiabym sobie wszystkie dla siebie.Jeśli o mnie chodzi to z przyjemnością chiałabym wychować Tigry szczeniaczki tylko ze musze myśleć co po tym.
Rozumię cie Miru co do Twojej decyzji.Masz śliczną malamutkę z rodowodem, która napewno dałaby piękne szczeniaki.Mniej też świadomość że mozesz jeśli bedziecie chcieli (tu cię nikt nie zmusza )pożniej wysterylizować sunie kiedy to juz nie bedziecie zajmować się hodowlą oraz że nie wszystkie sunie muszą mieć ciąze urojone z laktacją i sterylizacji nie bedzie trzeba przeprowadzać.

Nie mniej bardzo sie cieszę że wypowiedzieliście się na ten temat, bo tak jak juz mowiła dużo ludzi w tych tematach jest mało zorientowanych(jakieś dwa lata temu również na ten temat nic nie wiedziałam i wierzyłam w wszystkie w wierzenia ludowe)




Temat: Projekty: mp3 hardware, laser link, ip-voice hardware



| Wzajemnie - http://www.mp3.com/hardware/index.html.
| Poczytaj dobrze i pokombinuj - wiekszosc to szczeniacy
| skladajacy plyty z demobilu, pakujacy do tego Linuxa i
| jakiegos soft-playera(w dziedzinie car-audio, ofcoz).

| Ale Diamond to chyba nie "szczeniak", a model Rio juz w sprzedazy ..

Przeczytaj uwaznie, pomysl, a dopiero pozniej odpisuj, pliz.

Pozdrawiam
Mirek


Niedługo może sam będę robił DSP+MAtryca  - sterownik do CD,
Wyświetlacza, Klawiturki i dekoder w jednym ...
mała tania płytka... może nawet do starych CD-ków (jak mi zostanie troche
końcówków i komórek)... To tak jako projekt - ale zdaje się, że mogę
udostępnić do jakiej amatorskiej produkcji...





Temat: pseudohodowle

Pies jest sprzedawany jako PET za dużo niższą cenę, a w umowie kupna-sprzedaży zastrzega się, że nie należy go rozmnażać i zaleca się sterylizację.
Tak więc mamy psa rodowodowego w cenie psa bez papierów, ale wiemy, że ma jakąś "wadę", którą odbiega od wzorca, dlatego nie powinien być rozmnażany, aby tej "wady" nie powielać.

Ciekawe ilu ludzi tego przestrzega Mają wtedy psa rasowego, z papierami i tylko z małą wadą...to dlaczego by nie zarobić? I tak powstają też pseudohodowle. Im więcej o tym czytam tym bardziej głupie mi się to wszystko wydaje. Niektórzy traktują rasowe psy jak coś cennego, jakiś zabytek, coś na pokaz a to tylko kochany pupilek jak karzdy inny.

Tak sie składa że wielu tego przestrzega, a polskie prawo przy umowie kupna sprzedaży też już respektuje te umowy - a cała reszta która kupuje po takich psach szczeniaki MUSI być uświadamiana w co jest wrabiana, każdy miot po "rodowodowych rodzicach bez metryk" z założenia jest po psach w typie "nie do hodowli" i możee posiadać poważne wady (defekt x defekt = wada ).
Że nie ma "7-my z miotu", na czym polega nabywanie praw hodowalnych, za co sie płaci a nie "ile" sie płaci.



Temat: Szczeniaki i sklep zoologiczny.
W sklepie zoologicznym na pasażu .......... się dziś na rodowodowe szczenięta boksera i shit-tzu. Zaszokowała mnie ta forma sprzedaży.Psiaki spały w małym kojcu i nie zwracały uwagi na kręcących się ludzi.Wchodziłam do sklepu kilkakrotnie w różnych odstępach czasu i psy spały dalej w tym samym miejscu.Za to chomiki i myszy biegały w kołowrotkach jak na dopalaczu.Czy możliwe jest ,ze psiaki były pod wpływem leków uspokajających?W sklepie jest też miejsce dla kotów(na szczęście dziś puste).Stoi tam drapak i zmieści się ewentualnie tylko kuweta.Jedną ścianę stanowi szyba wystawowa.Czy to odpowiednie miejsce dla zwierzaka?Nie jestem z Katowic i po raz pierwszy widziałam psy w sklepie zoologicznym!!! Miła pani ze sklepu poinformowała mnie,że jeśli interesuje mnie inna rasa lub płeć to może dla mnie zamówić! :evil:Jak tak można?



Temat: Sprzedaż psów w sklepach zoo
Dzisiaj byłam z koleżankami z SPK w centrum handlowym kupić granulatu i jedzonka dla królików ze schroniska. Wychodzimy ze sklepu z pełnymi torbami i co widzimy... po jednej stronie sklepowej wystawy miniaturowe różowe łóżeczko a na nim... dwa MALEŃKIE szczeniaczki Yorka. Na górze tabliczka "1,500 zł". Oczywiście cała wystawa ozdobiona świątecznymi pierdółkami, które mają dać ludziom do zrozumienia, że te pieski to idealny pomysł na prezent pod choinkę...
Widzę że Polska koniecznie chce być taka jak zachodnie kraje i sprzedaje psy w sklepach zoologicznych. Bardzo żałuje że nie weszłam z powrotem do sklepu i nie spytałam czy te pieski mają rodowód. Gdyby się okazało że mają to poprosiłabym o ich numer tatuażu i zgłosiłabym to do Związku Kynologicznego, że jakiś "hodowca" sprzedaje rodowodowe szczeniaki w sklepie zoologicznym! Gdzie nabyć je może każdy: do budy z łańcuchem, dla małego dziecka które nie wie co to pies i będzie traktowało jak zabawkę, do ludzi którzy pieska wezmą w celach reprodukcyjnych. no dosłoawnie KAŻDY może go sobie kupić Czy hałaśliwe centrum handlowe, pełne dzieciaków biegających, wrzeszczących i pukających w szybę to dobre miejsce dla szczeniaka??? Dla mnie to szok.




Temat: RASOWY = RODOWODOWY


Po co kupować psa z rodowodem, skoro nie chce się go wystawiać? Napiszecie, że po to żeby mieć pewność, że będzie z nim wszytsko ok, ale przeciez każdy pies może zachorować...
Może mało się na tym znam, ale trochę Was nie rozumiem...

A po to, na przykład, żeby nie popierać rozmnażania psów przez osoby, które nie powinny się tym zajmować. To nie handel kwiatkami na bazarze, ani sprzedaż nowych komóreczek przez Allegro... Hodować psy powinny wyłącznie osoby kompetentne, posiadające przynajmniej częściową wiedzę z zakresu genetyki, weterynarii, psychologii psów itp. Pseudohodowca patrzy głównie na zysk, który przy szczeniakach rodowodowych nie jest już tak oczywisty (bo i nakłady są dużo większe). Ja nie rozumiem osób, którzy potrafią powołać na świat szczeniaki i wydać je byle komu i byle gdzie... Nad takimi psami później nie mają żadnej kontroli, nie wiedzą co się z nimi dzieje itp. Dla mnie to niepojęte.



Temat: rasowy=rodowodowy
a co do tematu 'rasowy=rodowodowy'... siedzialam dzisiaj z kolegami i oczywiscie z Uzo obok jednego sklepu, na schodach. no i idzie jakis 6 letni chlopczyk a pies go na smyczy ciagnie. chlopak sie mnie pyta, co to za rasa. to ja mowie ze jakis zminiaturyzowany dog niemiecki. no i tego mlodego piesek zaciagnal do mnie. dokladniej sunia. chba szczeniak byl... w kadzym badz razie pieski sie bawia. no i ten maly chlopczyk pyta mnie 'a jakies rasy jest Twoj pies' ja odp. ze labrador... a on 'moj tez'... kolejna ofiara pseudohodowcy. zreszta jak kupilam Uzo to przez jakis czas na spacerach z nim widywalam szczeniaki 'labradora' na sprzedaz... takie labradory ze niech mnie -.- ehh...



Temat: Pokaż swój warsztat
Dzieki za mile slowa. Rzezczywiscie SPARTANSKIE warunki, ale mimo takich warunkow modele wychodzily swietnie
Zdjecia zbieralem juz od pewnego czasu z kalendarzy. Tu od wielu lat wychodza co roku (i jest ich coraz wiecej ale coraz gorsze ) fajne kalendarze, najlepsze moim zdaniem to GHOSTS , duze zdjecia ciekawe ujecia i dobry papier. Mam jafne zdjecie Spitfirea JH-C ktore oprawilem i wisi u mnie w biurze zaraz obok prototypu Orlika

Zaczalem robic modele traktujac to jako ucieczke od stresu "dnia codzinnego". Za dzuo pracy a za malo relaksu ktory potrafi wylaczyc myslenie o pracy Modelowanie daje mi te mozliwosc ale do tego musialem miec wiecej niz maly kacik, dlatego sobie organizuje cale studio, gdzie bedzie miejsce do pracy, obowiazkowo TV z DVD aby ogladac filmy lotnicze , biblioteka oraz atelier zdjeciowe. Do tego jeszcze nieco brakuje ale z czasem ...

Dla mnie jest to fantastyczny relaks.
Zaplanowalem sobie zbudowanie serii samolotow mysliwskich na ktorych latali Polacy. W tej chwili mam ok 50 zestawow do budowy (od maja ub roku) i sadzilem ze to duzo (przynajmniej moja zona tak twierdzi) ale kolega wlasnie mi zaoferowal sprzedaz Losia "B" ze swojej kolekcji ... 4000 zestawow !!! wobec takiej liczby ja czuje sie jak szczeniak kolo doroslego lwa
W takim przypadku poszerzam moje plany o dodtakowe samoloty PZL Los, Karas mimo ze nie byly to mysliwce.



Temat: Dyskusja o gwarancjach na sprzedawane mioty


Niewątpliwie ciężko jest dać gwarancję na coś, czego jeszcze nie ma,

Stasznie mnie intryguje to stwierdzenie ... a co ma niby byc ? bo chyba sie psy urodzą

primo
ze wskazaniem na chyba... taki mały żarcik

jasne


[secundo
ja sam to odczytuje, że gwarancja wzorcowej psychiki dotyczy wszystkich urodzonych szczeniąt... A wiadomo, że tak być nie musi.. No ale masz ustalony tryb postępowania w takim przypadku i luzik...
C'est la vie


Kosa, gwarancja dotyczy szczeniąt urodzonych w hodowli WYSTAWIONYCH czy oferowanych do sprzedaży, tak dla wyjaśnienia



Temat: kapsaicyna czy ktoś to próbował
A i jeszcze dodam, że jestem dumna, bo sunia z mojej hodowli OCHOTNA Samograj FCI (choć tak mało sie udzielam) zapoczątkowała czeską linię OGARA POLSKIEGO. Jestem dumna, bo SAMOGRAJ FCI przechodzi do światowej historii hodowli i jestem dumna, że zanim jeszcze miałam szczeniaki napisałam książkę "OGAR POLSKI"...obecnie bestseler osiągający zawrotną cenę na allegro (jak się pojawi)....

No... to teraz już w pełni sie pochwaliłam "swoim towarem"....
ZAREKLAMOWAŁAM HODOWLĘ => teraz na bank będę miała setki ofert (zwłaszcza, że Ogar jest rasą odtwarzaną po wojnie i jest niewiele egzemplarzy!!!)

Ogary na sprzedaż, ogary na sprzedaż, najlepszy towar, kupujcie!!!!

aga-piet sorki, ale nie wytrzymałam....napisałam posta na temat, wydaje mi się sensownego - do przemyślenia, a fabjan7 wypalił ni z gruszki ni z pietruszki z psim handlem!!! RĘCE OPADAJĄ!!!



Temat: rasowy=rodowodowy

Proszę Cię i nie psuj dobrego imienia ślązaków i nie rób tego. No bo znając już temat, że tak napiszę prawie dogłębnie, to co napiszesz w ogłoszeniu o sprzedaży piesków?
"Sprzedam kundelki labkopodobne" Przecież wiem, że napiszesz sprzedam labradory bez rodowodów , po rodowodowych rodzicach, bo tak łatwiej sprzedać i pewnie napiszesz prawdę w tej drugiej części z jednym małym szczegółem "labradory" nie powinno się tam wtedy znaleźć, a zawsze tak jest napisane


A czy ja pisałem coś o ogłoszeniach w gazecie Nie wydaje mi się. Zamierzam Lunę przebadać na dysplazję i choroby oczu, więc nie widzę podstaw żeby nie mogła mieć labrado-podobne szczenięta. Nikogo też nie zamierzam oszukiwać ani zmuszać do zakupu. Jeżeli ktoś się zdecyduje na zakup będzie wiedział, że to nie czysty labrador. A czy wolny od chorób Tak jak w każdym miocie czy to rasowym czy nie, mogą się zdarzyć chore szczeniaki, ale to już nie zawsze wina nieczystości rasowej psa. A jeżeli Luna okaże się zdrowa, to tym bardziej nie widzę przeszkód by mogła mieć potomstwo.



Temat: Stop Pseudohodowcom!

Endy'ego rodzice rodowody mają. to teraz komentować nie chcę. Tylko że - dlatego go przypisuję do rasy DUZY SZWAJCARSKI PIES PSATERSKI.
Nigdy też nie mówiłam, że po moim psie szczeniaki będą-nie zgadzam się na to.
Sytuacja jest w każdej rasie inna. ON jest możliwe kupić za 900zł, inne zwykłe plemiona też. Ale proszę zwrócić uwagę na: duże szwajcary, entlebuchery, może flat coated retriewery...
Gdyby był rodowodowy szwajcar za 1000 zł - biorę go. Ale 4000 zł jest nie mała suma...


to ja sie pytam dlaczego te "niby psy z rodowodem" nie dały rodowodowych szczeniąt?! moze miały wady ktore je dyskwalifikowały w dalszej hodowli? moze byly chore i nie dostaly uprawnien hodowlanych? moze w oczach sedziow cos bylo z nimi nie tak skoro nie zdobyly żadnych tytułów ?! a moze zwyczajnie pokazali ci fauszywe rodowdy zeby cie naciagnąć na kase.... na jakim Ty świecie żyjesz.. sprzedaz psa bez rodowodu od samego początku do konca jest przekłamana, fauszywa i zła. kazdy kto kupuje psa bez rodowodu daje sie nabic w butelkę i jest naiwny.. i to tez jest FAKT przed którym żaden własciciel ktory świadomie kupil psa bez rodowodu sie nie wybroni



Temat: Przemoc

A co z przemocż wobec zwierąt?

Niedawno widziałam w jakichś widomościach reportaż o małych szczeniaczkach wywożonych do Szwecji na sprzedaż. To jest dopiero okrucieństwo! Są przewożone w zimnie, ciasnocie i ciemnościach, mają powiązane łapki, są odurzane jakimiś środkami żeby nie piszczały A potem Szwedzi je kupują. Jedna Szwedka się wypowiadała, że kupiła takiego małego pieska. Po przyjściu do domu, okazało się że piesek jest skrajnie wyczerpany i odwodniony, nie mógł się utrzymać na nóżkach i musiała go uśpić. Kupiła kolejnego szczeniaka, który wymiotował robakami. Również trzeba było go uśpić...

Nie rozumiem jak ludzie mogą być tacy okrutni, co się dzieje w ich głowach? Według mnie to są psychopaci.



Temat: UWAGA!!!!!! PSEUDOHODOWCA SZUKA BERNUSIÓW!!!
temat trochę zboczył na manowce. niestety nie jest trudno go wrzucić na pierwotne tory.
treść ogłoszenia z wiadomo skąd...

ŚLICZNE SZCZENIĘTA UR.22.10.2007R. PO OLBRZYMIM, PIĘKNYM OJCU, IDEALNIE UMASZCZONYM Z RODOWODEM ZAKUPIONYM W HODOWLI "BAJKOWA DOLINA". MATKA TEŻ JEST ŚLICZNA I POGODNA. 2 - PIESKI - 680,00ZŁ. I 1 - SUNIA PIĘKNA, NAJWIĘKSZA Z MIOTU (WIĘKSZA OD PIESKÓW) IDEALNA W PRZYSZŁOŚCI DO RODZENIA PSIAKÓW - 750,00ZŁ. SZCZENIĘTA DWUKROTNIE ZASZCZEPIONE I DWUKROTNIE ODROBACZONE. RODZICE NA MIEJSCU DO WGLĄDU. KONT. (usuwam co by nie miał darmowego ogłoszenia) ZASTRZEGAM SOBIE MOŻLIWOŚĆ PRZERWANIA AUKCJI, GDYŻ OGŁOSZENIA O SPRZEDAŻY PSIAKÓW ZAMIESZCZONE SĄ W INNYCH INFORMATORACH. PIESKI MIESZKAJĄ W DOMU, PRZY ŁADNEJ POGODZIE PRZEBYWAJĄ NA DWORZE.

no i tak jak już mówiłam producent, który chce kupić berna jako maszynę produkcyjną problemów mieć nie będzie

dodam jeszcze tylko, że do ogłoszenia dołączone były zdjęcia i żadne z nich nie było zrobione w domu tylko zza kojcowego płotu... nie mam nic, przeciwko wychowywaniu małych bernów na dworze (pod warunkiem dobrej socjalizacji z człowiekiem oczywiście) w końcu to burki przecież są a nie pałacowe ozdóbki ale po co pisać takie bzdury? chyba tylko po to żeby zrobić z siebie ,,domową hodowlę" w oczach nabywców.



Temat: Ile kosztuje York - piesek i jego wyprawka
wlasnie jest ogloszenie o sprzedazy yorka .. po nieznajomym tatusiu ..
skoro tatus byl nieznajomy to piesek nie jest juz yorkiem tylko najdelikatniej mowiac polyorkiem .

pan sie tlumaczyl ze suczka byla kryta yorkiem a potem pokryl ja kundelek i teraz te szczeniaki maja inne umaszczenie..
malo tego facet te psy "okazyjnie" sprzedaje bo niegwarantuje co znich wyrosnie ..
na milosc boska ... to ja wole isc do schroniska i tam wybrac cos podobnego do yorka ..
skoro sie juz zdarzylo to nieszczescie to niech kobita nie kombinuje i nie wymysla ze beda podobne do yorkow i okazyjnie sprzedaje tylko niech odda za darmo pieski podobne do yorkow....pare osob by sie ucieszylo .. ale nawet na "nieszczesciu" chca zarobic

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=59898084



Temat: Vitam Milosnikow BF!
Moj Boson też ma gruby brzuszek jak sie naje-i jest on taki wystajacy-jak mozna to tak nazwac.
Co do psow bez rodowodu,a kundelkom za 30 zł,i choc to straszne jest to roznica.Bo Ci"wspaniali" wlasciciele takieg psa nie wyrzuca tylko sprzedaza(mowiac o psie bez rodowodu).
Magdziu, ja rowniez widzialam w Paryzu psy w sklepach ZOO.I taka metoda sprzedawania psow jest dla mnie straszna ! ! ! ! ! ! ! ! !
Te bidulki siedza caly czas w klatce-akwarium i tylko czekaja az je ktos wezmie...
No coż...tylko mozemy sie cieszyc,ze u Nas takiego"czegos" nie ma...uhhhh.
Pikola-mowilas,ze znani hodowcy zwierzat moga sprzedac kota,bez rodowdu,bo nie nadaje sie do wystawy.
Otoz takie cos nie istnieje- bo jezeli koty/psy sa rodowodowe,a majak jakos wade ktora niezgadza sie z wzorcem-to dostaja metryczke,tylko nie sa wystawow.
Jezeli matka jest suka hodowlana,a ojciec reproduktorem-to szczenieta musza(musza!)dostac metryczke.I jezeli maja jakas wade-jak juz mowilam,to oczywiscie sa sprzedawane taniej.

Pikola,ile Twoja mala ma miesiecy.
Zyje w zgodzie z Twoim synkiem?

Pozdrawiam,Moloska.



Temat: Przybyło kilka bezpapierowych

znajomy kupił w stanach w sklepie(jak jakiś przedmiot)psa, gdzie miał pies zapisane ze jest mieszańcem goldena z labem......

Przyznam sie, ze ja bylam bliska kupna sheltie z takiego sklepu Oni przed ostateczna decyzja zaprowadzaja do takiego specjalnego "play room", coby mozna bylo sie z maluchem pobawic. Ten "moj" sheltie, byl strasznie ospaly, bardzo markotny, i malo co go interesowalo. Dziwne zachowanie jak dla szetlanda. Dopiero pozniej, dowiedzialam sie, ze maluchy o nadmiernej aktywnosci faszerowane sa srodkami uspokajajacymi.

U nas w Polsce tez sie praktykuje sprzedaz psow w sklepach zoologicznych. W Lodzi, w sklepie hipermarkecie byly juz yorki, sznaucery, duze szwajcarskie psy pasterskie, beagle. W wiekszosc bez rodowodow, lecz zdarzaja sie rowniez szczenieta z papierami. Jesli hodowcom brakuje chetnych na maluchy, moga odsprzedac je do takiego sklepu. Zenada

abs dnia Wto 19:08, 01 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Czy w Polsce trudno o dobrych opiekunów ?
Tak, to wszystko co napisałaś to ta okrutna prawda, jest jednak jedno ale. Brak wiedzy o rasie o potrzebach, wymaganiach itp. Ilu tych przyzwoitych przyszłych opiekunów, którzy wcale nie mają ochoty swojego psa trzymać w budzie, jednak nie radzi sobie z problemem. Może na razie pomińmy samego BOS, których wciąż jest mało, a za przykład weźmy ON-ka. Jak często te psy trafiają do schronisk, czy na ulicę, czy są im szukane inne domy, czy stają się zagrożeniem, ponieważ ich właściciel kupując psa miał przed oczami słynnego Cywila, czy Szarika, albo żył w głębokim przekonaniu, że jak pies ma do dyspozycji duży wybieg i pełną miskę dobrej karmy i nawet weta regularnie to już powinno mu to wystarczyć, a tu ten głupi pies, niszczy, ucieka, albo startuje z zębami do naszego dziecka, albo … długo wymieniać.
Ja sama dobierając właścicieli, odmówiłam sprzedaży wielu osobom, ale często miałam nie jasne wrażenie, iż ci ludzie, gdyby ich wyedukować, byli by wspaniałymi opiekunami. Odmawiałam, bo po prostu nie chciałam walczyć z ich brakiem wiedzy ryzykując swoimi szczeniakami, wybrałam łatwiejsze i pewniejsze rozwiązanie, ale wrażenie pozostało. Może nawet niektórych z tych osób nie doceniłam.
Czemu ten temat, uważam, iż my – wszyscy, jesteśmy prekursorami rasy w Polsce, jest już nas dość dużo, by móc podjąć temat, a nawet próbę znalezienia wspólnego rozwiązania problemu braku wiedzy o rasie, jej potrzebach, wymaganiach.




Temat: Kalisz WLKP Targ
Szkoda, ze zarejestrowałam się na to forum tak późno
Hodowla Owczarków Niemieckich jest w Kaliszu ...
No cóż .. sytuacja na targu w Kaliszu jeśli chodzi o sprzedaż psów to jest koszmar ...
Np. 5 szczeniaków "ONków" ściśniętych w małych klateczkach, takich co warzywa się sprzedaje ... Po prostu koszmar.. i brud i w ogóle... Króliki, świnki morskie też się czasem znajdą ... ehh...



Temat: Nie rozmnażaj = nie porzucaj
Hm... tekst 'Suka powinna przynajmniej raz w życiu urodzić' jest dla mnie hm.. mało przekonywujący. Nic się nie stanie, jeśli nie urodzi. Ma urodzić tylko dlatego, bo 1/10 ludzi twierdzi że ona 'powinna'? Ok, urodzi. Urodzi 6 szczeniaków. Dwa przykładowo znajdą domy. A reszta? Sprzedaż jakimś jełopom i pijakom na rynku? Którzy potem sprzedadzą swoim kumplom od kieliszka za flaszkę? Biorąc suke trzeba być odpowiedzialnym właścicielem i nie dopuścić do tego, aby mnożyły się kundle dla których nie ma przyszłości! Sylwia, ja Cie doskonale rozumiem. Bo to jest drogie - przyznaje. No, ale można rozważyć jeszcze opcje pewnej szczepionki, którą daję się suce co kilka miesięcy (co trzy bodajże). W każdym razie najlepiej po prostu pilnuj Sabci Sylwuń
Ostrzegajmy znajomych, przyjaciół, rodzine, znajomych rodziców - by nie mnożyli swoich psów. Wyjście dla nie których brutalne, aczkolwiek najbardziej stosowne to sterylka. Życie tych wszystkich psów ze schroniska na prawdę zalezy tylko od nas. Tak jak w tym filmie:
'Każde zwierze umierające w schronisku, ma gdzieś tam osobę odpowiedzialną za tą śmierć.'

Czekam na kolejne opinie...




Temat: Handel narkotykami, prawo popytu i podaży (było Policja w akademikach)
Krotko na temat legalizacji narkotykow, moze czesc argumentow juz byla ale chce wyrazic swoje zdanie. Jestem przeciwko bo skoro przykladowo trawka bedzie legalna do dla szczeniakow bedzie sie wydawac ze nie jest szkodliwa. Bo wiecej osob boi sie nie o to czy jest legalne czy nie ale czy cos sie po tym im stanie. Spoleczenstwo nam powoli ale dojrzewa pod wzgledem dbania o swoje zdrowie. Dlatego spada ilosc osob palących.
A jesli ktos by zalegalizowal narkotyki to automatycznie powinny wzrosnac kary za przestepstwa popelnianie po ich zazyciu. Sczegolnie wypadki samochodowe.

A teraz czy cena po legalizacji wzrosnie czy nie.
Dojdą podatki wiec powinna wzrosnac lecz, nie bedzie juz ryzyka w biznesie, za hodowle bez zezwolenia mogą ukarac panownie z skarbowki a obecnie malo kto sie nimi przejmuje patrzac na ilosc przekretow w Polsce. Hodowla bedzie masowa i walka cenowa (IMO teraz walka jest bardziej o tereny do sprzedazy niz o cene towaru) spowoduje spadek cen trawki.

Narazie tyle ;]



Temat: Cena szczenięcia TT w Polsce
Oj tak czytałam i czytałam ten wątek i jedno wam powiem ,ze nic co napisała KI-WI nie mija się z prawdą przypuszczam ,że KI-WI chciała podyskutować o tym jak to wygląda z pozycji hodowli a nie gdy kupujemy przyjaciela na kanapę i do kochania a wierzcie mi ,że to jest znaczna różnica – nie nazywa KI-WI spraw po imieniu ale ,ze razem wiele przeszłyśmy to wiem i dobrze rozumiem o czym ona pisze .
Nasza KI-wi nie ma hodowli ale w sprzedaży nie jednego szczeniaka ma swój udział , mało kto z forum wie ,że dołożyła ona swoją cegiełkę w powstanie tego forum – jakby to było wczoraj pamiętam jak siedziałyśmy i układałyśmy działy na naszym forum na wzór zachodnich tybetańskich . Razem brnęłyśmy w sprowadzaniu odpowiednich szczotek , kosmetyków dla Tybetów które nie jednej z nas życie uratowały :O) , Ki-wi nie hoduje TT ale wątpię czy któryś z naszych hodowców ma taką bibliotekę sprowadzanych książek o Tybetach co ona i taką wiedzę , nie jeden tekst tłumaczyła a to o chorobach u TT a to o umaszczeniu………i zanim droga koleżanko przestanę ci kadzić (tu bym chciała ci pokazać ikonkę z językiem ale jej nie mam) to namawiam was wszystkich gorąco do wyciągania od niej tej całej wiedzy którą posiada bo to co pisze to prawda przez duże P . Wy ją tu krytykujecie a nawet nie wiecie jak ona BRONI TE NASZE POLSKIE TT i HODOWLE NA FORACH NIEMIECKICH .



Temat: czarny humor z ogłoszeń

i jeszcze jedno - gotowe by trafić do nowego domu w wieku 6 tygodni!!!!!!!!!!!


No i co ? o 7 tygodniach mowia przepisy ZK i tyle. Sa kraje, gdzie kluby kynologiczne zezwalaja na sprzedaz 6 tygodniowych szczeniat, ale sa i takie, gdzie nie wolno wydac szczeniecia przed ukonczeniem przez nie 9 tygodni.
A np. nasze 7 tygodni w przypadku niektorych ras to jst sporo, zas w przypadku innych - baaardzo malo i moim zdaniem, wiec nie kazde szczenie powinno juz opuszczac mamusie.




Temat: rasowy=rodowodowy

Co do rozrodu. Chciałbym aby chociaż raz miała szczenięta, ale na pewno nie zamierzam ludziom wciskać kit, że to są czyste, rasowe labradory.

Proszę Cię i nie psuj dobrego imienia ślązaków i nie rób tego. No bo znając już temat, że tak napiszę prawie dogłębnie, to co napiszesz w ogłoszeniu o sprzedaży piesków?
"Sprzedam kundelki labkopodobne" Przecież wiem, że napiszesz sprzedam labradory bez rodowodów , po rodowodowych rodzicach, bo tak łatwiej sprzedać i pewnie napiszesz prawdę w tej drugiej części z jednym małym szczegółem "labradory" nie powinno się tam wtedy znaleźć, a zawsze tak jest napisane



Temat: Stop Pseudohodowcom!
Laikowi, który kupuje psa w Hodowcy wydaje się ,że wszystko jest dobrze bo przecież jest rodowód i cena wysoka ( no nie bez powodu).
Tych ludzi jest bardzo dużo i tego się nie zmieni ,chociazby na razie.
A Hodowcy z pasją nie mają przebicia i ich jest naprawdę bardzo mało.
Luska , przecież wiesz jest bezrodowodu, ale mimo to jestem dość szęsto na wystawach i widzę, słyszę co się dzieje.
Zabroniona jest na przykład od dawna sprzedaż psów, szczeniaków na wystawach a kilka metrów dalej po cichu w samochodach szczeniaczki z metryczkami i ukryty handel.



Temat: GILPA
Jezu. Ta tabelka żywieniowa Gilpy jest z chorą rozpiętością. Iloe dawać PUP dla 11 tygodniowego szczeniaka. przyjmując że dorosły ma 35 kg i jest to 3 m-ce to wychodzi 530g . Mała teraz zjada ok. 250g dziennie i przybiera prawidłowo. Hodowca polecił dawać od 9 tygodnia 250 - 300g. Boję się, że będzie za "tłuściutka". Nic nie rozumiem, a miałam się za "bystrą". Czy to chodzi o zwiększenie ilości sprzedaży??



Temat: Nowy Użytkownik z Alano
Szczerze powiedziawszy myślę, ze "hodowca" Cię wykorzystał. Zwyczajnie widzał, ze pies Ci się bardzo spodobał i skutecznie potrafił tego użyc. Wiesz, cena, którą zapłaciłeś nie jest mała (jak na psa bez rodowodu) i ja bym się ubiegała wyjaśnienia sprawy z rodowodem (jeżeli masz umowę kupna-sprzedazy to na drodze sądowej). Nie zostałeś nawet uprzedzony, ze psów tej rasy w Polsce wystawiać nie można. Ciekawa jestem jakie dokumety posiada ten pan, skoro psów używa jako reproduktorów i suk hodowlany ( ) . A jak warunki w hodowli ? Psiaki w domu, cyz w kojcach ? A rodzice ----> charakter ?
W każdym razie najważniejsze teraz jest to, abyś w prawidłowy sposób ukształtował psychike szczeniaka !
A tak na marginesie to on jest większy od mojego Dogue de Bordeaux w wieku 5 miesięcy...




Temat: Dog Niemiecki
Witam po przerwie

I od razu potrzebuje Waszej pomocy.
Oto ogłoszenie:

Znalazłam dzisiaj rano ogłoszenie o sprzedaży 5 letniej pręgowanej dożycy z rodowodem.Facet ogłaszał jeszcze kilka innych ras- rozmnażalnia.Zadzwoniłam.Suka trzymana w kojcu,rodziła szczeniaki.
Skontaktowałam się z adopcjami,szukają domu.Załatwiłam tez suni domek tymczasowy gdzie zostanie wysterylizowana,ale tam może zostać tylko tydzień.
Błagam pomóżcie znależć dom.
Prosze porozklejajcie te ogłoszenia gdzie tylko mozecie.Kontakt do mnie: czupur21@interia.pl
Wieczorem dozyca zostanie przewieziona do tymczasowego domu i bedę o niej wiedzieć więcej.

Pozwalam sobie wkleić to tutaj a nie w adopcjach bo tam mało osób zagląda a tu jest dużo dogaży.
Czy możecie popytac? Może nawet ktoś by ją przygarnął? Można też do mnie pisać: k.adamus@interia.pl



Temat: Panie, po ile te labki?
W zeszłym roku przy wystawie psów widziałem starszą kobitkę, która miała w kartonie malutkie szczeniaki (nie znam się ale były wg mnie za małe na sprzedaż) i na tym kartonie był napis cyt: LABLADORKI



Temat: Zabawki
W połowie lat 80, za pieniądze uzyskane ze sprzedaży szczeniaka, kupiłem w składnicy harcerskiej super zabawkę - ruskiego małego chemika!! Przez miesiąc nie wychodziłem bez potrzeby z domu i robiłem eksperymenty. Pamiętacie ten zestaw?



Temat: Witam wszystkich * kakashi *
siemka znalazłam taka opowiadanie na necie bardo mi było smutno o tym szczenikaku

Szczeniaki na sprzedaż

Właściciel sklepu przytwierdził nad wejściem tabliczkę z napisem: "Szczeniaki na sprzedaż". Takie ogłoszenia zazwyczaj przyciągają dzieci, toteż niebawem w sklepie pojawił się mały chłopiec.

- Po ile pan sprzedaje swoje szczeniaki? - zapytał.

- Tak po 30 do 50 dolarów - odparł właściciel.

Chłopczyk sięgnął do kieszeni i wydobył z niej kilka drobnych monet.

- Mam 2 dolary i 37 centów - powiedział. - Czy mógłbym zobaczyć te pieski, proszę pana?

Sprzedawca uśmiechnął się i zagwizdał. Z budy wyszła Lady. Truchtem pobiegła przez sklep, a za nią potoczyło się pięć malusieńkich, drobniuteńkich kuleczek. Jedno ze szczeniąt wyraźnie zostawało w tyle. Chłopiec natychmiast wskazał na nie nadążającego za resztą, kulejącego psiaka i spytał:

- Co mu się stało?

Właściciel wyjaśnił mu, że badał go już weterynarz i okazało się, że psiak ma niewłaściwą budowę biodra. Zawsze już będzie kulał, na zawsze pozostanie kaleką.

Chłopiec zapalił się natychmiast.

- Właśnie tego szczeniaka chciałbym kupić! - oznajmił.

- Nie, nie. To niemożliwe, byś chciał kupić tego pieska - odparł sprzedawca. - Jeśli naprawdę ci na nim zależy, po prostu ci go dam.

Chłopczyk wyglądał na poważnie zdenerwowanego. Spojrzał właścicielowi prosto w oczy i wskazując palcem, odezwał się:

- Nie chcę, żeby pan mi go dawał. Ten piesek jest wart co do grosza tyle samo co pozostałe szczeniaki i zapłacę za niego całą sumę. Właściwie, to zapłacę panu teraz tylko 2 dolary i 37 centów, lecz co miesiąc będę przynosił 50 centów, dopóki go nie spłacę.

Sprzedawca zaoponował:

- Ależ ty nie możesz chcieć takiego psa. On nigdy nie będzie mógł biegać, skakać, bawić się z tobą tak, jak inne szczeniaki.

Chłopczyk schylił się i podwinął lewą nogawkę spodni, odsłaniając kaleką nogę, wspieraną dużą metalową klamrą. Spojrzał na właściciela sklepu i odparł cicho:

- Cóż, ja sam dobrze nie biegam, a ten szczeniak potrzebuje kogoś, kto to zrozumie!



Temat: Coś dla duszy
Szczeniaki na sprzedaz

Wła¶ciciel sklepu przytwierdził nad wej¶ciem tabliczkę z napisem: "Szczeniaki na sprzedaz".

Takie ogłoszenia zazwyczaj przyci±gaj± dzieci, toteż niebawem w sklepie pojawił się mały chłopiec.

- Po ile pan sprzedaje swoje szczeniaki? - zapytał.

- Tak po 30 do 50 dolarów - odparł wła¶ciciel.

Chłopczyk sięgn±ł do kieszeni i wydobył z niej kilka drobnych monet.

- Mam 2 dolary i 37 centów - powiedział. - Czy mógłbym zobaczyć te pieski, proszę pana?

Sprzedawca u¶miechn±ł się i zagwizdał. Z budy wyszła Lady. Truchtem pobiegła przez sklep,

a za ni± potoczyło się pięć malusieńkich, drobniuteńkich kuleczek.

Jedno ze szczeni±t wyraĄnie zostawało w tyle. Chłopiec natychmiast wskazał na nie nad±żaj±cego

za reszt±, kulej±cego psiaka i spytał:

- Co mu się stało?

Wła¶ciciel wyja¶nił mu, że badał go już weterynarz i okazało się, że psiak ma niewła¶ciw± budowę biodra.

Zawsze już będzie kulał, na zawsze pozostanie kalek±.

Chłopiec zapalił się natychmiast.

- Wła¶nie tego szczeniaka chciałbym kupić! - oznajmił.

- Nie, nie. To niemożliwe, by¶ chciał kupić tego pieska - odparł sprzedawca. - Je¶li naprawdę ci na nim zależy, po prostu ci go dam.

Chłopczyk wygl±dał na poważnie zdenerwowanego. Spojrzał wła¶cicielowi prosto w oczy i wskazuj±c palcem, odezwał się:

- Nie chcę, żeby pan mi go dawał. Ten piesek jest wart co do grosza tyle samo co pozostałe szczeniaki i zapłacę za niego cał± sumę.

Wła¶ciwie, to zapłacę panu teraz tylko 2 dolary i 37 centów, lecz co miesi±c będę przynosił 50 centów, dopóki go nie spłacę.

Sprzedawca zaoponował:

- Ależ ty nie możesz chcieć takiego psa. On nigdy nie będzie mógł biegać, skakać, bawić się z tob± tak, jak inne szczeniaki.

Chłopczyk schylił się i podwin±ł lew± nogawkę spodni, odsłaniaj±c kalek± nogę, wspieran± duż± metalow± klamr±. Spojrzał na wła¶ciciela sklepu i odparł cicho:

- Cóż, ja sam dobrze nie biegam, a ten szczeniak potrzebuje kogo¶, kto to zrozumie!



Temat: Kir-za ( Kiowa z Karagandy x Agram Marcus Micaelis)

Czy sa podobne problemy u rodzenstwa?

Odpowiem,że nie wiem. U Kiowy to była zdaje się pierwsza ciąża a czy po Agramie zdażają się szczeniaki z dysplazją? Dowiem się. Wiem, że oboje rodzice mają w rodowodach HD-A ale wiem, że zdarza się, że po rodzicach wolnych od dysplazji mogą być szczeniaki chore.
Czy reszta rodzeństwa jest zdrowa? Rownież odpowiem, że nie wiem. To chyba tylko ja jestem taka "nadgorliwa", żeby sprawdzać czteromiesięcznego szczeniaka a nie dopero w wieku 15-16 miesięcy prześwietlać go aby uzyskać pieczątkę że wszystko jest O.K.
No ale mam nadzieję, że jej się te zmiany nie pogłębią. W badaniu palpacyjnym nie było "luzów" w stawach a bolesność lewej przedniej łapy może być również z powodu młodzieńczego zapalenia kości lub bólów wzrostowych. Zobaczymy, mam nadzieję, że nie będzie tak źle

No ja mam nadzieje ze rozejdzie sie po kosciach (czy tez zapaleniu kosci)

Tak czy siak dobrze by bylo, zeby rodzenstwo bylo tez przebadane bo w mlodym wieku sa jeszcze mozliwosci leczenia, pozniej juz bardzo ograniczone. Z reszta lokcie nalezy operowac jak najwczesniej.
Ja w ogole jestem zwolennikiem badania szczeniat i uwazam, ze hodowcy powinni do tego namawiac, jesli sami tego nie robia. Oczywiscie najlepiej bylo by gdyby badali przed sprzedaza szczeniaka, ale to nie zawsze jest mozliwe.

I nie jestes gorliwa, tylko jakas super spostrzegawcza bo jak mi Glut kulal i kolysal, to wszyscy mowili ze mam omamy a to oni byli malo spostrzegawczy

Z informacjami o chorych szczeniakach bywa roznie, ciezko uzyskac wiedze o calym miocie bo czasem kontakt z wlascicielami sie urywa, czasem nie badaja bo nie chca, czasem hodowcy nie na reke. Ja sama nie znam wynikow calego miotu Gluta. Ale tutaj wraca problem podawania takich informacji do publicznej wiadomosci - nikt nie ma, nikt nie widzial, wszystkie psy zdrowe

Ja znam osobiscie jednego poblbrata Kirzy - Assana, Pawel - jego wlasciciel jest tu zalogowany

Ciesze sie, ze z zapaleniem juz lepiej, Glut strasznie sie wstydzi i karnie uczeszcza na spotkania z obcymi psami



Temat: OT, taka sobie opowieść...
...moja ulubiona

Właściciel sklepu przytwierdził nad wejściem tabliczkę z napisem:
Szczeniaki na sprzedaż”.
Takie ogłoszenia zazwyczaj przyciągają dzieci, toteż niebawem w sklepie pojawił się mały chłopiec.
- Czy mógłbym zobaczyć te pieski, proszę pana?
Sprzedawca uśmiechnął się i zagwizdał. Z budy wyszła Lady. Truchtem pobiegła przez sklep, a za nią potoczyło się pięć malusieńkich, drobniuteńkich kuleczek.
Jedno ze szczeniąt wyraźnie zostawało w tyle. Chłopiec natychmiast wskazał na nienadążającego za resztą, kulejącego psiaka i spytał:
- Co mu się stało?
Właściciel wyjaśnił mu, że badał go już weterynarz i okazało się, że psiak ma niewłaściwą budowę biodra.
Zawsze już będzie kulał, na zawsze pozostanie kaleką.
Chłopiec zapalił się natychmiast.
- Właśnie tego szczeniaka chciałbym kupić!- oznajmił.
- Nie, nie. To niemożliwe, byś chciał kupić tego pieska - odparł sprzedawca. - Jeśli naprawdę ci na nim zależy, po prostu ci go dam.
Chłopczyk wyglądał na poważnie zdenerwowanego. Spojrzał właścicielowi prosto w oczy i wskazując palcem, odezwał się:
- Nie chcę, żeby pan mi go dawał. Ten piesek jest wart, co do grosza tyle samo, co pozostałe szczeniaki i zapłacę za niego całą sumę.
Sprzedawca zaoponował:
- Ależ ty nie możesz chcieć takiego psa! On nigdy nie będzie mógł biegać, skakać, bawić się z tobą tak, jak inne szczeniaki.
Chłopczyk schylił się i podwinął lewą nogawkę spodni, odsłaniając kaleką nogę, wspieraną dużą metalową klamrą. Spojrzał na właściciela sklepu i odparł cicho:
- Cóż, ja sam dobrze nie biegam, a ten szczeniak potrzebuje kogoś, kto to rozumie...

/Dan Cla/



Temat: Białe boksery a hodowla
Witam,
jednak chyba nie wydają rodowodów białym bokserom- mój znajomy swojemu białaskowi chciał takowy wyrobić i w zw.kyn. mu powiedziano, że to niepotrzebny wydatek na psa niehodowlanego. Ale być może nie upierał się przy tym i poprzestał na "dobrej radzie" p. kasjerki. A psu poza maścią absolutnie nic nie dolega - jest po prostu wzorocowo zbudowany, okaz zdowia... i ten charakter...ideał...najchętniej zamieniłabym mózgi jemu i mojej diablicy:) tak zrównoważonego psa dawno nie spotkałam.
Jestem w stanie w pewnym stopniu zrozumieć hodowców amstaffów, którzy usypiają szczenięta urodzone z załomkami ogona - ta wada dyskwalifikuje takiego pieska z hodowli. Niestety nigdy nie wiadomo, w jakie ręce takie szczenię może trafić - nie daj boże do walk psów - to faktycznie lepiej aby biedne stworzenie tego nie dożyło. Jest to dość specyficzna rasa i takie przypadki niestety nie są incydentalne.
Mało kto zwraca uwagę na odpowiedzialność jaką są obarczeni hodowcy przy sprzedaży szczeniąt. Prawdziwi hodowcy. Przecież nikt nie da gwarancji, że wychuchany, wypielęgnowany szczeniak trafi w odpowiedzialne ręce. Nikt nie prześwietli intencji kupujących. Bardzo często zdarzają się przypadki, że nowi właściciele hołdują zasadzie, że suka powinna mieć raz w życiu szczenięta (bzdura totalna i zabobon!), nie wystawiają jej a tym samym nie mają uprawnień do hodowli i kryją ją kundelkiem (bo żaden certyfikowany reproduktor tego nie zrobi). Rodzą się później również kundelki, potencjalni mieszkańcy schronisk. To są w większości właśnie te tańsze bokserki bez rodowodu. Z bólem serca jestem w stanie zrozumieć dlaczego białe szczenięta były do tej pory nagminnie usypiane. Chociaż tego nie pochwalam.
Mimo, że moja suka w pełni się już kwalifikuje do hodowli- ma odpowiednią ilość ocen doskonałych z wystaw, to szczeniąt nie będzie miała - ja na pewno nie mogłabym uspić żadnego malucha i osiwiałabym ze strachu, co się dzieje z moimi "dzieciakami". Poza tym uważam, że hodowlą tej wspaniałej rasy niech zajmują się lepsi ode mnie, z większą wiedzą popartą wieloletnim doświadczeniem. Małpie do towarzystwa planujemy z mężem dokupić drugiego bokserka - oczywiście z prawdziwej hodowli, ew. przygarnąć jakąś bidę ze schroniska.
pozdrawiam,



Temat: Luna Dark Szumiąca Knieja ....i jej Sylwiaczek z Maćkiem
Dobrze skoro kruszycie kopie więc zadam wam jako hodowca podstawowe pytanie.
Co jest waszym zdaniem bardziej ważne przy sprzedaży szczeniaka odległość jaka dzieli go od hodowcy do nabywcy czy zainteresowanie kupującego przyszłym maluszkiem?
Powiem wam tak z własnego podwórka
-w tej chwili jest u mnie jeszcze malutka Reda wystarczyło by żebym tylko wzięła słuchawkę do ręki i wykręciła numer i pojechała by do nowego domu, bo była zamówiona jako pierwsza sunia. I co z tego ze była zamówiona , mała ma 9 tygodni a ci państwo od momentu rozmowy nie zadzwonili do mnie ani razu spytać sie jak rośnie jak sie czuje jak wyglada? Nie przyjechali zobaczyć jej chociaż mieszkają od nas niecałe 20 km. Dalej pech chciał że przez przypadek mamy wspólnych znajomych-noo tak to nazwijmy. Ostatnio dowiedzialam sie ze na wspólnej imprezie grilowej przyszli włascicieli małej głosno wychwalali jaka jest piękna i jak to niedługo do nich zawita. Jednak nie zawita bo Redka to nie jest towar do zbycia który mi zawadza i trzeba sie go jak najszybciej pozbyć, to słodkie malutkie ufne stworzenie które czeka na nowy dom kochających włascicieli z którymi ma być kilkanascie lat to nie przysłowiowa broszka do kożucha którą można ię pochwalić przy nowym pięknym domu i czymś tam jeszcze.dla mnie człowiek który nie interesuje sie wogóle maluszkiem to nie jest partner do jakich kolwiek rozmów na temat szczeniaka - z całym szacunkiem dla ich osoby.uważam i tym się przede wszystkim kieruję że najważniejsze jest dobro psa a nie odległosć czy status materialny kupujących -teksty ze jak cie nie stać na psa to nie podchodź do rozmowy śmieszy mnie bardzo -znam ludzi bardzo ubogich u których psy mają bardzo dobrze są zadbane kochane Znam też ludzi bardzo zamoznych u których bernenczyk zna tylko bude i miskę i to jest dla mnie przerazajace.
ale do tematu bo się rozwlekłam .Uważam ze Sylwia i Halinka zawarły pewną umowe ,obie wiedziały jakie są jej warunki zgodziły się na nią czy nam sie to podoba czy nie .My natomiast powinniśmy je spierać duchowo aby owa umowa doczekała się pomyślnego finału nie dla wygody Halinki czy Sylwi ale dla malutkiej kniejki Luny.bo mówie za siebie i z własnego doswiadczenia ze nie odłegłosc czy majętność a serce powinno kierować obiema stronami i hodowcą i nabywcą.mogę dodać tylko że ja takiej próby nie wytrzymałam i dlatego Bodzio jest z nami .Dlatego z całym szcunkiem podziwiam Halinkę i Rysia Sylwi życzę żeby umiała Lunce zastąpić całą kniejową czeredę i żeby ją kochała tak jak kniejki czego jej z całego serca życzę ze wszystkimi spartkami. A myslę że powyższe posty Sylwi mówia jasno i wyraźnie dlaczego biorze małą i tak długo i wytrwale czeka.



Temat: Szczenięta na Polanie Klapouchego :o)

Moje, podobni Agatko poczekją na swoich kochających właścicieli, bo teraz to one są warte, tak dla mnie100milionów$ i więcej. Tak to jest

Tak Marzenko, teraz to warte 100 milionów $
kocha się je z dnia na dzień coraz bardziej

U mnie 4 na sprzedaż ale najprawdopodobniej będzie 5 bo chyba Kluchę spowrotem zabiorę do siebie po kilku tygodniach bycia w nowym domu Za tydzień, dwa zapadnie ostateczna decyzja. Jutro posyłam tam znajomego tresera by spróbował problem rozwiązać. No jeszcze psycholog do dziecka by się przydał
No zobaczymy jak to będzie jak nikt nic nie wymyśli i nic nie zaradzi to Kluchę zabieram.
W tym wszystkim cieszę się, że ludzie chcą poradzić sobie z problemem a nie olewka.
A problem jest taki -
rodzina 2+2 + kot + kilkuletnia suka owczarek niemiecki rodowodowy o bardzo zrównoważonej psychice, pies po szkolemiu.
Gdy Klucha przyjechała do nich to suka obraziła się na maxa. Uprzedzałam, że tak będzie bo tak jest zawsze, tylko jedne obrażają się na krócej, drugie na dłużej ale średnio po ok 2 miesiącach przechodzi, natomiast po pół roku na 99,9 % zaprzyjaźniają się tak, że żyć bez siebie nie mogą. W tym przypadku obrażona suka od chyba 3 tygodni nie rusza się z przedpokoju, zawzięła się, zaparła i już. No trudno, można by było liczyć na to, że się od obrazi, ale... ona przez te nerwy schudła już 6 kilo !!! a teraz z nerwów zaczęła gubić strasznie sierść tak że wygląda jak bida z nędzą. Ale to wszystko pikuś, do tego nakłada się młodszy syn ok 7 lat. Gdy rodzice kupili Kluchę on był na zimowisku, przyjechał i zastał nowego psa, małego szczeniaczka basseta, w którym na ogół każdy się zakochuje a tu jest inaczej. Dziecko tak strasznie kocha swojego owczarka i widząc w jakim stresie jest, znienawidził szczeniaka...
To tak w wielkim skrócie powiedziane.
Dlatego chcę by ktoś mądry tam podjechał, ocenił sytuację, zobaczył czy da się z tym coś zrobić czy nie. No ja uważam, że zawsze się da, ale jakim i czyim kosztem...
Klucha podobno wesoła i słodka, bawi się z kotem a dorośli zakochani w niej. Hmmmm, no i tak tam się teraz dzieje.

P.S. a u mnie zadzwonił telefon, patrzę na zegarek, ale odebrałam. Mężczyzna pyta - czy ma pani jeszcze szczenięta na sprzedaż ? Ja na to - czy wie pan, że jest godzina 23.45, on - tak, wiem, ale chciałem porozmawiać o szczeniętach bo chcę kupić...
No powiedzcie, normalni ci ludzie są...



Temat: Australian Stumpy Tail Cattle Dog
Jeden a raczej jedna wraca do swoich właścicieli i hodowców zarazem- była z nami przez rok, ale niestety nieuchronnie zbliża się pora rozstania. Nie będzie łatwo...
Psy przyleciały z USA choć posiadają ze względów formalnych kanadyjskie rodowody. Czy zamierzam hodować- tak, w momencie rejestracji przydomka miałam wpisaną tę rasę w związku z czym można powiedzieć, że jestem pionierem rasy w Europie. Droga jest niestety wyboista i kręta, ale jako, że psy tej razy były moim marzeniem, w którego spełnienie nie wierzyłam wiem, że dam radę wszelkim przeciwnościom.
Stumpy omal nie wyginęły w latach 40-tych i odtwarzanie rasy nie było łatwe a okoliczności temu towarzyszące nie sprzyjały hodowli psów w jednym typie, dlatego kupić szczeniaka a w szczególności dobrego szczeniaka nie jest łatwo- mioty nie są tak liczne jak w przypadku ACD i psów ogólnie jest mało a hodowcy najogólniej mówiąc nie są chętni do sprzedaży szczeniąt. Można powiedzieć, że miałam szczęście
To ACD jest wg mnie ubogim krewnym Stumpy i to głównie za sprawą stylu pracy oraz sposobu pojmowania otaczającej go rzeczywistości no i aby to rozumieć niestety trzeba te psy mieć bo żadne opisy niestety tego nie odzwierciedlą tak jak powinny. Wszystko oczywiście zależy od osobistych preferencji- ja lubię psy dość pierwotne w wyrazie i charakterze, reagujące szybko i w sposób zdecydowany, dość uparte i o doskonałej intuicji, zaradne, samodzielne, ale związane ze swoim człowiekiem i bardzo mu oddane cholernie inteligentne, uczące się szybko ale nie pozbawione własnego zdania i potrafiące się trochę potargować no i taki jest Stumpy a ACD jest jednak nieco inny co nie znaczy, ze gorszy, ale jak dla mnie nieco uboższy

ACD jest psem o innym formacie(prostokąt) i budowie. Głowa a w szczególności mózgoczaszka jest szersza. Inne są uszy, inne oczy, inne proporcje głowy, inna linia grzbietu inne kątowanie... o różnicach można długo pisać
Wg wzorców wzrost u ACDi ASTCD powinien być dokładnie taki sam.



Temat: Rodowodowy=Rasowy
Pewnie ponownie błądzę i narozrabiam, ale się wypowiem. Mam wrażenie, że większość z Panstwa, wypowiadających się na tym forum nie ma hodowli ale szczerze kocha psiaki. Jednocześnie masa tu "Dyziów marzycieli". Ech, młodość. Nie namawiam do braku wiary w możność zmieniania świata. Sam jeszcze nie do końca z tego wyrosłem. Jedno wiem: skuteczne i praktyczne działania nie mogą ograniczać się do samej propagandy, czy jak kto chce akcji infomacyjnych. Para pójdzie w gwizdek i tyle. Pokrzyczeć możemy. To dość łatwe. Jeżeli chcemy, aby ludzie nie deptali trawników, to tabliczka "szanuj zieleń" nic nie da. Trzeba wybudować chodniki, tam gdzie ludzie chodzą. Nawet niekiedy na skos trawnika. I już. Tylko wytworzenie mechanizmów , które zniechęcą do pseudohodowli a zachęcą do prawdziwej hodowli w duchu zasad kynologii i po prostu uczciwości coś zmienią. Tyle, że to już nie jest łatwa sprawa. Trzeba nakreślić cel, opracować mechanizmy i wdrażać je może i wiele lat. To już instytucja. Żeby dalej nie filozofować. (Już się boję).
Hodujesz psy. To znaczy rozmnażasz. Co ze szczeniakami? W tym roku miałem ich sporo. Od razu uprzedzam -nie żyję z hodowli. Daje mi to odskocznię od dość stresujacej pracy i wiele radości. Ale czy tylko? Rzadsza rasa, duże psy. Mało kto pyta, bo własnie psy nieznane. Zostaniecie z gromadką? Jak sprzedać, kiedy durne w moim przekonaniu zasady nie pozwalają robić tego np. na wystawach. Czemu? Toż tam właśnie mamy skupienie wszystkiego, co najlepsze. Wystarczy sprawdzić, czy sprzedający jest prawdziwym hodowcą, zapewnił dobre warunki dla szczeniąt, wydzielić teren, wziąć kasę za "placowe" i już. Koty można sprzedawać na wystawach. Kociarze to zbrodniarze? Tworząc różne idiotyczne utrudnienia (bywa, że dla ochrony interesów jakiejś grupy) pchamy ludzi do sprzedaży szczeniąt na allegro, na bazarach itd. Zbudujmy chodniki w dogodnych miejscach a trawa będzie bardziej zielona. Darek



Temat: Inbreed a hodowla Berneńczyków
Rozumiem Dżani…, że rzeczony temat zauważyłeś bo pojawił się
w przygotowywanym przez Ciebie tłumaczeniu…
Jeśli zgadzasz się z informacjami nt. współczynników (teorii?) to chyba już czas otrzeć sobie usta…
i przeprosić kilka osób…

Ja jeszcze dołączę mały fragment z Regulaminu Hodowli Psów Rasowych (ZKwP)…:
‼REGULAMIN HODOWLI PSÓW RASOWYCH
I. Przepisy ogólne
§ 1
Regulamin Hodowli Psów Rasowych wprowadza się na podstawie § 28 pkt. 10 Statutu Związku
Kynologicznego w Polsce, zwanego dalej Związkiem.
§ 2
Hodowla psów rasowych prowadzona przez członków Związku jest hodowlą amatorską.
§ 3
Celem hodowli jest doskonalenie poszczególnych ras psów pod względem cech fizycznych,
psychicznych i użytkowych z uwzględnieniem podstaw naukowych.
§ 4
Hodowlę psów rasowych w Polsce ukierunkowuje Zarząd Główny Związku poprzez powoływane
przez siebie: Główną Komisję Hodowlaną, Oddziały Związku i Kluby Ras.
§ 5
Hodowcą jest członek Związku, prowadzący hodowlę na terenie RP, zgodnie z przepisami niniejszego
Regulaminu, posiadający jedną lub więcej suk hodowlanych oraz zatwierdzony przydomek hodowlany.
Członkowie Związku mogą posiadać psy na zasadzie współwłasności. Warianty takiej sytuacji reguluje
załącznik numer 11 i 11a do niniejszego Regulaminu.
§ 6
Nadzór nad przestrzeganiem Regulaminu Hodowli Psów Rasowych należy do Zarządu Głównego
(za pośrednictwem Głównej Komisji Hodowlanej) i Zarządów Oddziałów Związku (za pośrednictwem
Oddziałowych Komisji Hodowlanych).
…”

Pełny regulamin można znaleźć tutaj:
http://www.zkwp.pl/zg/regulaminy/Regulamin_hodowli_psow_rasowych.pdf

Polecam przeczytać np. meggy §3 p.I z którego wynika jak hodowca powinien pracować…,
że celem hodowlanym nie jest sprzedaż szczeniąt… i nie rozmnaża się psów ‼na miłość” (i pewnie
jeszcze wielu znamienitych hodowców znajdzie tu odpowiedź na nurtujące ich pytania)…
Z §5 p.I wynika, że kto się nie stosuje np. do §3 p.I ten nie jest hodowcąâ€Ś
Z §6 p.I wynika, że jeśli są jakiekolwiek wątpliwości dotyczące hodowli to należy np. zwracać się
do odpowiednich Komisji Hodowlanych z pytaniami, skargami, itd…

Pozdrawiam
BoBer



Temat: Nie tylko wystawy
Ale się hałas zrobił
A ja chciałam tylko dowiedzieć sie,jak to tam wygląda ( bo nie wiedziałam),a zastanowiło mnie,że większość psów sprowadzanych ( z Anglii) ,czy do Polski,czy do innych krajów UE pochodzi generalnie z kilkunastu znanych hodowli- i zastanawiało mnie czemu?-bo przecież zapewne hodowli cavików jest tam sporo więcej.Dlatego po usłyszeniu procedury dopuszczania do rozrodu (hodowli) -tak mi się od razu nasunęło,że w takiej sytuacji trzeba naprawdę starannie wybrać hodowlę ( no i pewnie jeszcze umieć przekonać takiego hodowcę do sprzedaży nam szczeniaka ).Osobiście daleka jestem od oskarżania tamtejszych hodowców o jakieś "przekręty"-ale nie czarujmy się -żaden naród w 100% nie jest uczciwy,albo nie.A psy mają piękne -ale ja sie jeszcze nie znam

A teraz zupełnie nie na temat-taki mały off-ja rozumiem,że są animozje,grupki,podziały itd.Tylko czy naprawdę nie można zacząć żadnej dyskusji ,żeby zaraz ktoś nie poczuł się osobiście dotknięty,albo dla odmiany-nie został personalnie zaatakowany?
Każde prawie poważniejsze pytanie jest rozbierane od razu "na czynniki pierwsze"-na zasadzie "do kogo on/ona pije,o co też jej/jemu chodzi?"-we wszystkich tego typu dyskusjach część forumowiczów doszukuje się od razu "drugiego dna".Róbmy tak dalej,a już o nic nie będzie można się zapytać oficjalnie,ani o niczym podyskutować.A już szczególnie na tak zwane "niewygodne tematy".
Nie wiem jak inni -ja tu jestem między innymi po to,żeby sie czegoś o tej rasie nauczyć.Nie zdobędę wiedzy czytając i pisząc jedynie posty typu "witaj" , "o jaki śliczny" , "super szczeniaczki" (chociaż one stanowią przecież bardzo fajną i potrzebną część forum)-ale chyba nie o to tylko tutaj chodzi?

I przepraszam Ninkę za ten off i zaśmiecanie Jej tematu-już skończyłam.



Temat: Nasze Hovawarty
Witam wszystkich w Nowym Roku i życzę, aby był on lepszy od poprzedniego.
Mam nadzieję, że tak będzie, gdyż jeden klub już powstał a jak słyszę drugi czeka na zalegalizowanie. Z pewnością zdrowa rywalizacja wpłynie pozytywnie na rozwój rasy. Do IHF'u będzie mógł wejść tylko jeden klub, więc do pracy! Im prędzej dostosujemy nasze przepisy do przepisów IHF'u tym szybciej osiągniemy członkostwo (pod warunkiem że szczytne założenia będą realizowane- sam program to za mało, trzeba go jeszcze przestrzegać).

Marku z Leszna mam nadzieję, że nie należysz do żadnego z klubów hovawarta, gdyż Twoja wypowiedz: " Cherom, z nim niby wszystko w porządku ale wyjątkowo agresywny (wzorzec nie dotyczy tylko wyglądu, ale tez psychiki psów - zwłaszcza ras użytkowych)" może niekorzystnie wpływać na wizerunek któregoś z nich. Zarzucając RZV, że do reprodukcji dopuszcza agresywne psy zachowujesz się jak ignorant albo jawny prowokator. Tylko zastanawiające, który klub miałeś na celu skompromitować? Sądzę, że na te pytania nie otrzymam odpowiedzi tak jak na poprzednie z dn. 17.12.03 godz. 11.20pm

Do członków tzw. Warszawskiego klubu hovawarta: Dlaczego tak szczytne założenia klubu nie są realizowane przez jedną z głównych inicjatorek- Annę Pieczyńską. Skoro walka z dysplazją zajmuje czołowe miejsce w programie klubowym, to dlaczego ta osoba nadal używa swojego psa- Conny von Ascona- do reprodukcji, który po przeprowadzonych badaniach w Niemczech otrzymał wynik HD-B1- podejrzenie o dysplazję? Trudno uwierzyć w to iż Anna Pieczyńska nie stosując się do niemieckiego klubu hovawarta RZV będzie przestrzegała reguł panujących w polskim klubie. Cóż za wspaniały przykład na omijanie niewygodnych przepisów dla członków nowo powstającego klubu. Oby to nie popsuło wizerunku tegoż klubu w IHF'ie, chyba że tzw. Klub warszawski nie ma aspiracji przystąpienia do tej organizacji.

Czy czytaliście o tym, że w założeniach IHF'u pojawił się zakaz sprzedaży szczeniąt do krajów nie zrzeszonych ?
Pozdrawiam
Sara z tropiącą rodzinką



Temat: A tutaj sobie wrzucamy...
Moja droga Aniu - kupiłas szczeniaka taniej. Umowy nie chciałaś, a dzwoniłaś do mnie z zastrzeżonego numeru telefonu i nie chciałaś go ujawnić. Dlatego, kiedy doszło do fatalnej pomyłki - (dałam Ci metrykę szczeniaka zamówionego do Szwecji.) musiałam Cię szukać dzwoniąc po wszystkich możliwych gabinetach weterynaryjnych. Miałam nadzieję, że pojedziesz szczepić szczeniaka, bo nie życzyłaś sobie szczepień u nas.

Sprawę tyłozgryzu pomijam - szczeniak dostał metrykę - żadnych wad nie miał.
Chciałam Ci pomóc. Kontaktowałam się w tej sprawie z właścicielką reproduktora, po którym był szczeniak i wspólnie ustalałyśmy co należy zrobić(hodowla KA-Vanga) , ale nagle przestałaś się ze mną kontaktować, a moich telefonów nie odbierałaś. Dzwoniłaś w tej sprawie do ZKWP w Olsztynie, gdzie usłyszałaś, że Cię oszukałam. I z taką informacją zadzwoniłaś do mnie.
Jak mogłam Cię oszukać? Przeglądu miotu dokonał Pan Wardach i u żadnego szczenięcia nie wykrył wady zgryzu. Gdyby była wada, to byłaby również notatka w metryce.

Teraz kupiłaś szczenię z Absolut Expert, bo zauroczyłaś się Kiarą. Tak sama powiedziałaś i napisałaś na forum. DZIWNE- (według użytkowników tego forum pies jest zagłodzony i zgnębiony) . JAK MOGŁAŚ SIĘ ZAUROCZYĆ TAKIM PSEM?

Po co dzwoniłaś do mnie pytając, czy Kiara nie ma objawów padaczki, bo Ty własnie żałujesz, że kupiłaś małego Absoluta, bo może mieć padaczkę. Po co mowiłaś mi, że znasz innego nabywcę szczeniaka z tego miotu, który ma takie same problemy jak ja (chodzi o lękliwość Kiary)? Po co pytałaś o białe włosy?

Napisz, ile zapłaciłaś u mnie za rodowodowego szczeniaka i czy miałaś możliwość wyboru?

Oczywiście nie mam umowy, więc nie udowodnię nawet jeśli skłamiesz.
Dla mnie to też nauczka. Nie spisywałam umów kupna-sprzedaży, bo myslałam, że można ludziom ufać.
No cóż - nadmierne zaufanie czasem wraca rykoszetem.